Ponad dwa lata

Dwa lata, to były ponad dwa lata.
Wtedy to o lutowej porze zapadła decyzja.
I przez te dea lata, ponad dwa lata,
stałem stalowo w swym postanowieniu.
Nic mnie nie mogło przekonać,
byłem niewzruszony na wołania.
To było wczoraj, z płaczem ale
zabiłem.
Zabiłem i było mi z tym niesamowicie dobrze.
Żądza zabijania zawładnęła mną.
Czemu mam być dobry,
gdy inni tak grzeszą...?
Teraz zabijam.
Staram się co dzień.
To były dwa lata, ponad dwa lata,
kiedy nikogo nie zabiłem.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.