Ja i moje skrzypce

Wiara w czary magię
los oddaje złotej rybce
kiedy znajdę się już na dnie
ja i moje skrzypce

Jeden druh jeden brat
dusza zaklęta strunami
rozkwita róży pięny kwiat
wiatr porusza smyczkami

Nim doniczka spadnie
uwolnimy martwę nuty
zagramy ostatnią arię
deszcz roztopi smutki

Pieszczę kobiet wiele
lecz kawał drewna najczulej
od tego są przyjaciele
prowadź bym nie uległ

Czarownic sabaty
rozpędzimy prostym rytmem
gdy zjawią się babajagi
muzyką zetnę je niczym brzytwą

Słucham tego co gram
lecz raczej słyszę że wyję
kiedy wpadam w równowagi stan
z skrzypcami nie wiem co czynię

Parzą piszczą dźwięki
konkurencja daje czadu
czuję się taki maleńki
gdyż nie mam żadnego składu

Pełen ciepła dobra
grywam od wiochy do wiochy
od okna do drzwi się miotam
nie dostaje żadnych groszy

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.