Pamiętam Cię

pamiętam cię jak staliśmy sami na górze
oglądaliśmy diamenty i jeden szmaragd
lunetą wspomnień zapomnieć o ziemskich karach
wtedy poczułem ból w sercu wewnętrzną suszę

oaza była tuż na wyciągnięcie ręki
pierwszy raz czułem strach nigdy wcześniej ni potem
jak piach pustynny targany tam lub spowrotem
bałem się przekroczyć tej niewidzialnej wstęgi

pryskający czar budzi uśpione demony
szalona noc lustrem rzeźi mojej istoty
stając się uosobieniem własnej głupoty
żałowałem tylko że zostałem stworzony

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ciekawe spojrzenie :):):)

Fajne 5

  • Autor: MalyDodany: 27.05.2011, 20:42

Bardzo mi się podoba:)
pozdrawiam

  • Autor: aneczkaDodany: 27.05.2011, 20:29