jak zbity pies...
czuję się
jak zbity pies.
Niepotrzebna ,
skopana ,
odrzucona ,
z krwawiącym sercem
i zapłakaną duszą.
warcząc uciekam
od bólu .
Dłoń która dotąd głaskała
moją zbolałą duszę
odsunęła mnie nagle
stała się zimna
jak z kamienia.
Ciepło ogrzewające moje
pokaleczone serce
zamieniło się w przeraźliwą
pustkę i samotność.
Tęsknię za ciepłem ...
chcę uciec
od tej pustki.
Chcę być potrzebna.
Potrzebuję ... być czyjaś.
- Autor: violetKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 09.06.2011, 20:33Nastrój: Smutny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
- Autor: AkacjaDodany: 19.12.2011, 05:27
...pod murem czasu
moknę w czekaniu -
obca,
niczyja...
(widzisz? To nie ma wieku, nie ma twarzy i ciagle jest... dopada ludzi i cierpią bardziej, niż powinni dlatego, że to sobie uświadamiają...ten fragment pochodzi z mojego wiersza "Jak żebrak" i jest dokładnie o tym, o czym piszesz... życzę Ci szczęścia :):):)
- Autor: MojaWyspaDodany: 09.06.2011, 21:05
Też często się tak czuję, ale jest na to sposób. Jedno dobre słowo lub jedna przyjazna dusza:)
- Autor: alexis13Dodany: 09.06.2011, 20:55
W tym smutku jest swoiste piękno.
- Autor: AndyDodany: 09.06.2011, 20:50






