Dylematy małolaty wokół zdrady czekolady

Kocham czekoladę!
Nie ma na to rady.
Ach!
Ledwie taką widzę,
- wcale się nie wstydzę -
Ciach!
Całą zapakuję
Niebo w gębie czuję…
Ach!
Co powiedzą ludzie
o mym tłustym udzie…
…Strach!

Gdyby tak kuracja:
pójść spać bez kolacji…
Ach…
Zgubić kilogramy
By nie gubić mamy…
Tak!
Niechby czekolada
Ta gratka nie lada
Ach!
Niechby poszła w kąt
Albo i pod sąd
Tak!

Niech ta zdrada czekolady
będzie mottem mojej rady:
dużo lepiej bez niej żyć
niż bez sensu od niej tyć...
Ale jak?!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


;-)

Ładnie mieszasz w naszym towarzystwie! Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Kiedyś, gdy częstowano mnie czekoladą, potrafiłam odmówić, by nie żałować, że kawałek narobił mi tylko smaku.
Czekoladowe (nie czekoladopodobne) pozdrowienia.

Zabawny, wesoły i ta czekolada...
5.

  • Autor: maria24Dodany: 14.06.2011, 23:14

uważajcie z czekoladą
bo ją jadło by się, jadło ...

  • Autor: andrzejDodany: 14.06.2011, 16:20

Bardzo fajny :-)

  • Autor: Iwona1Dodany: 14.06.2011, 14:16

:)Poetkiewicz...Prowokatorze jeden! narobiłeś mi smaku - kocham czekoladę i moje sadełko też!!!

Oj Ty łasuszku. Bardzo śmieszny i fajnie napisany.Pozdrawiam!

  • Autor: PaULADodany: 12.06.2011, 12:39

he A JA WIEM 5

  • Autor: MalyDodany: 12.06.2011, 11:19

gdybym Cię znała za tą czekoladę bym Cie pokochała
:)
pozdrawiam

  • Autor: LuKra47Dodany: 12.06.2011, 11:02