Święty pył

Brąz, czerń, miedź to ten kolor
Zawsze, pamiętam lepiej nawet
Był pociąg i miałem tego po dziurki w nosie.
Tak ten święty,
święty proch, pył.
To niewinna radość tak nieopisana.
Apostolskie przymierze jego ze mną.
Boża uczta, dla nozdrzy przekrwionych.
Armia, wybuch, granat, bum!
Kotli się, piekli się, miłość.
A ona na mnie patrzy takim wzrokiem
brązowym, czarnym, miedzianym.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


  • Autor: dusia123Dodany: 19.06.2011, 19:31