SMOLEŃSK

Z gęstej mgły mokradeł Smoleńskich
Biały Orzeł w szaleńczym locie
próbuje ostatniej walki

jeszcze skrzydeł nerwowe podrygi
jeszcze iskierka nadziei życia
potem cisza, cisza

echo uchwyciło krzyk ziemi
zrytej ludzką tragedią i
jak nurt górskiego potoku
poniosło, poniosło

ku stronom ojczystym
matkom, żonom, córkom
ku synom ziemi polskiej
i wołało, wołało

uderzyło bólem w plecy Matki
uginając nogi pod ciężarem nieszczęść
zapaliło ciepło w dłoni
i płacze, płacze

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


też mnie ten temat poruszył,
może przeczytasz mój wiersz "przerwany lot" nikt go nie skomentował może Ty spróbujesz?