Świętej pamięci

Świętej pamięci, ukamienowane w głowie,
senne marzenia o pewnej osobie.
Bez imienia, bez twarzy, bez skazy, bez życia,
wielbiona myślami, panna z odbicia.

Stworzona z lustrzanych ułamków szklanych,
z najlepszych cech, spoglądających w nie oczu.
Z wyciągniętych nici czerwono-białych,
krwistego serca i nieskazitelności łzawej.

Jedyna, niepowtarzalna, bez szans na istnienie,
choć ginąc w jej dłoniach, czuję sens, spełnienie.
To tylko ułamek, sekunda wśród dnia,
gdy zasypiam, zapominam, ona w sercu mym gra.

Zadając wciąż sobie, pytań mnóstwo od świtu,
szukam jej wcieleń, pośród dnia kolorytu.
I czekając na chwilę, gdy spojrzę jej w oczy,
płonę nadzieją, by jej nie przeoczyć.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.