Przemijające słowa
Dlaczego zawsze z bólem, w sercu trwa nadzieja?
Dlaczego nie odejdzie precz samotnie.
Miast wracać co dzień, miast ranić właściciela,
miast przywoływać do pustej głowy wspomnienia.
Poczytując w ciszy, słowa niegdyś szeptane,
spisywane na kartki z nią właśnie.
Połykam własne łzy, zatopione w atrament,
nad śmiercią wartości tych liter.
Pisząc list kolejny, z wiedzą, że sił braknie,
by go wysłać, by w Twoje ręce oddać delikatne.
Wracam do chwil, beztroskich i pięknych,
gdzie nigdy, zawsze, na pewno.
I zastanawiam się głęboko nad sensem,
słów niegdyś tak dźwięcznych,
dziś okrytych kurzem, w pudełku,
schowanych gdzieś, na dnie w Twoim sercu.
Składam wnioski, w jedną spójną całość,
wszelkie wyrzuty odkładam na półki.
Dochodzę do myśli, iż moją wytrwałość,
zabiorą wraz z sobą, nasenne pigułki...
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
smutno i ładnie...pozdrawiam:)
- Autor: lalamidoDodany: 18.08.2011, 13:47






