Ostatnia chwila

Jeśli jest coś, co chcesz wrzucić w me uszy,
wyduś swe wołanie natychmiast,
bo nie znając jutra, myśl czy nadejdzie,
pośród głuchej ciszy, jeden strzał się rozlegnie.

Upadnę, w kałuży czerwieni bezwładnie,
z ostatnim obrazem wyrytym w tęczówce.
Wspomnienie czasu gdy słowo ostatnie,
nigdy ostatnim nie było.

Upłynni się czas, zdarzenia i myśli,
czerwonym strumyczkiem spokojnie gdzieś w dół.
Zaprzestając snucia marzeń by sen się ziścił,
zwlekę bezradne cielsko w grób.

I zapomnisz o mnie, szarym obrazem się stanę,
nie najdę już więcej Cię w świecie.
Nie będzie już strachu, co mogę wymyślić,
zgniję, by kiedyś się przyśnić.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


"Zgniję, by kiedyś się przyśnić" - przenikający smutek... Wiersz bardzo ciekawy...

  • Autor: lukasz83Dodany: 08.09.2011, 00:56

Oj smutny. Pozdrawiam:-)

  • Autor: bjedryszDodany: 31.08.2011, 20:25