Nie umiem już pływać

Tonę, bo nie umiem już pływać,
w oceanie łez, wylanych wieczorami.
Dusząc w sobie głuchy krzyk,
który nie zmieni już niczego.

Niepoprawny romantyk, w świecie brutalnej prawdy,
prostych zachowań i pustych ambicji.
W świecie, gdzie zabawa, priorytetem istnienia,
przekreślającym moje szczęście w westchnieniach.

Zniewieściałe serce, weteranem zawiści,
skopanym żelaznym trzewikiem zdradzieckim.
Bym mógł wylewać znów oczyma diament,
bez zahamowań czy limitów.

Opadam na dno, pochowany na amen,
ze skrzyżowanymi dłońmi na piersi.
Już nie ma sił, zapada zmrok,
Ci którzy byli, odeszli...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Popłakałam się czytając ten wiersz.Jest taki okropnie smutny i... idealnie pasuje do mojej obecnej sytuacji życiowej ; C

Fajne!

  • Autor: bEataDodany: 03.09.2011, 09:32

Smutno mi, czyli nastrój dobrze złapany i się udziela

  • Autor: AkacjaDodany: 03.09.2011, 03:25