Niestety

Jesteśmy przyrodą, która się buntuje.
Zalewa drzewa i dusi z trudem.
Nie patrzy na zieleń czy kolory łąk.
Lecz tak naprawdę to kogo to dom?

Gaia – nasza matka, to wiadom wszystkim fakt.
Lecz niektórzy słyszą to tak a inni tak.
Po prostu myślą: Carpe diem!
I żyją dalej bez tlenu i drzew.

Patrzą w swe potrzeby i nie ważny jest ten świat,
bo przecie jam jest ważniejszy niż kolorowy ptak.
To ja się teraz liczę, bo Carpe diem!
Przyszłość to ich sprawa, więc powiem Ci: Precz!

I tak krzyczą myślami, których nie rozumieją.
Patrzą przez klapki i głośno się śmieją.

Autor: Uni Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


A drzewa to tlen i jasny dzień..

Ja zawsze żyję chwilą bo nigdy nie wiadomo co jutro nam przyniesie....

(*)
IIII
IIII
IIII

Płomień w Tobie !