skrajne emocje

Pot czarny jak smoła spływał mu z czoła
Łzy krwawe przenikają dusze
Nadzieje wyparowały i gotować się zaczynał
W swych nieudacznych z siebie kpinach
Żałosne czuł swe zachowanie i obawę że za chwile z niczym zostanie
Ze straci to na czym mu zależy, jak dowódca który opłakuje śmierć żołnierzy
Nie pojmuje i nie rozumie co się teraz dzieje, bo płaczę i jednocześnie się śmieje.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.