W Labiryncie Myśli

Ciemność wokół, i tylko spojrzenia łysych drzew
Zamknięty w labiryncie uczuć, pogrążony w celi myśli
Szukam wyjścia z egipskich ciemności,
Blasku nadziei księżyca lub świecących gwiazd otuchy.
Lecz wkoło nicość, ni krzty odrobiny światła wolności
Więc stoję bezradny z sercem na dłoni i z rozumem w kieszeni
Wołając najgłośniej, czy są tu jeszcze jacyś zagubieni ?
Odpowiada mi tylko martwy dźwięk echa
A zmysły wariują szukając w nim głosu innego człowieka
Nikogo tu nie ma, na dnie głowy głęboko zakorzeniony
Nowy obraz mojej duszy na dwie strony podzielony
A w nim odwieczna walka serca z rozumem
Otoczona licznym tłumem, niespokojnych sumień
I pogrążam się w Ciemności, nie pamiętając o radości
Zasypiam przenosząc się w stan zapomnienia błogości…

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.