Emily-Annelise 4


https://youtu.be/5yd7sC1cFPQ

Duchowy testament Annelise:
1. Wszystko, co dobrego czynisz, co uczyniłaś, pochodzi ode Mnie. Każda dobra myśl, każdy dobry czyn. Nic nie jest twoje. Dlatego pozwoliłem ci zaspać [na Mszę św.], aby ci pokazać, że nic z siebie samej nie potrafisz oraz abyś nauczyła się pokory. Nie powinnaś sądzić, że sama coś osiągnęłaś. Wszystko to są dary Mojej wielkiej miłości do ciebie. Nie powinnaś niczego posiadać; powinnaś zrozumieć, że wszystko pochodzi ode Mnie, i przyjąć z wdzięcznością, a nie być dumna, jakby to było z ciebie, bo są to przecież Moje dary.

2. Oczekuj wszystkiego ode Mnie, ale wszystkiego. Mogę to, co niemożliwe, uczynić możliwym. Pokładaj we Mnie wielkie zaufanie, to przynosi Mi chwałę. To Mnie przyciąga.

3. Żałuj za swoje grzechy, a potem uwierz w Moją wielką miłość do ciebie, nie wątp w nią, gdyż to Mnie bardzo zasmuca. Moje drogi są drogami tajemniczymi, musisz Mi pozostawić wybór drogi dla ciebie. Czy nie dałem ci już dużo dowodów Mojej miłości?

4. Milcz! Nie mów tak dużo. Powściągnij język, gdyż z każdego niepotrzebnie wypowiedzianego słowa musisz zdać rachunek. Kochaj samotność. Chodź na spotkania tylko wtedy, kiedy jest to konieczne, np. z powodów koleżeńskich, a nie dla przyjemności. Zrezygnuj także z dozwolonych przyjemności.

5. Nie martw się o przyszłość. Staraj się w każdej chwili wsłuchiwać we Mnie i spełniać moje życzenia (Moją wolę). Kocham cię z czułością. Ty rób to samo, spełniając Moje najcichsze życzenia – wsłuchawszy się w Mój głos. (Owce znają głos swojego Pasterza. Ja jestem dobrym Pasterzem i kocham Moje owce).

6. Uwierz, że wysłuchuję każdą modlitwę, jeśli nie stoi ona na przeszkodzie do zbawienia duszy. Często długo nie wysłuchuję nawet sprawiedliwych próśb Moich dzieci, aby je uczynić wytrwałymi oraz aby ich modlitwy przyniosły korzyść grzesznikom.

7. Nie zniechęcaj się, jeśli coś nie dzieje się [od razu] po twojej woli. Spróbuj chociażby ukryć oburzenie. Nie wiesz, do czego takie przeciwności są dobre i potrzebne. Powinnaś za nie dziękować.

8. Nieprzerwanie proś i błagaj za twoich bliźnich, aby i oni także osiągnęli wieczną ojczyznę.

9. Czy nie jestem dla ciebie kochającym, zawsze troskliwym Ojcem?

10. Nie zapominaj o dziękczynieniu za tak wiele darów, których ci udzieliłem. Moje krzyże są największymi darami łaski. Nie zapominaj także, że możesz czytać pisma Barbary Weigand. Módl się, aby wkrótce bogactwo tych pism było dostępne dla wszystkich.

11. Módl się i ofiaruj wiele za Moich kapłanów. Nie na darmo ukazałem ci wielkość i godność każdego kapłana [w San Damiano], tak że zadrżałaś z bojaźni. Rozważ to, że nawet najbardziej niegodny kapłan jest drugim Chrystusem. Nie sądź nikogo, abyś nie była sądzona. Pozostaw to Mnie!

12. Dopuszczam twoje [pokusy – w oryginale przekreślone]. Walcz z nimi, nie daj się pokonać. Nie dam ci ich ponad twoje siły. Niech cię nie obchodzi, jak dalece [w oryginale przekreślone imię] ma pokusy tego rodzaju albo w jakim stopniu je dopuszczam. To jest Moja sprawa. W walce się wzrasta, jeśli się walczy wraz ze Mną.

Autor: Mściciel Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ależ tak..czynimy blędy i to
dość często ale najlepiej być
w zgodzie pomimo wszystko.
Nie lubię mieć wrogów bo
może on być mi pomocą w
trudnej chwili a to wtedy
nie wróg dlatego unikajmy
niepotrzebnych konfrontacji.
Twoja prawda nie jest moją
i odwrotnie ale wspólnie nam
żyć trzeba. Lepiej zadbać o
matkę Ziemię co nas karmi.
Życzę Ci dużo dobra i myśl
pozytywnie to ważne nawet
kiedy nie widać szans.
Sprawiedliwości nie zdążymy
ujrzeć zanim umrzemy.
Niestety taka jest prawda.
Łączę miłe pozdrowienia
i życzę spokojnych nocy.

Bardzo słusznie ale wczoraj zaspałem .Słusznie co do zgody
bo życie mija szybko i może nie będzie okazji.

Miły Mściciel! Wyjaśniłam
bardzo krótko bo mogłabym
napisać książkę tak jak
inni. Piszę też dużo o tym
innym. Tyle o tym jest mowy
ale nie mam zamiaru się
sprzeciwiać z Tobą bo byłoby
to wbrew temu co wiem a nie
wiem nic a nic jest coś chyba
wiesz o tym. Roztańmy się
jako przyjaciele z boską ludzką
miłością bo to jest nam jak
najbardziej do zgody.
Miłych snów i miłej niedzieli.

Więc pokażmy:)
A Ci co są na wierzchu i tak nic....:))

  • Autor: aneta45 Zgłoś Dodany: 12.08.2017, 21:51

Wszystko wiemy. Nie ma co dowodzić. Kłopot w tym ,że nic nie jest dane tu raz na zawsze,ale warto się wysilić
nawet jeżeli po ludzku wszystko stracimy albo tracimy
to mamy okazję pokazać co w nas jest.
I pomyśl czy Ci co są na wierzchu rzeczywiście tam tkwią.

Ja powiem krótko:)
Nie znajdziesz Boga w sobie, to nigdzie go nie
znajdziesz..:))I tak naprawdę to nic nie wiemy:)nic....

  • Autor: aneta45 Zgłoś Dodany: 12.08.2017, 21:33

To nie było krótko ale ja powiem krótko-bardzo się mylisz
i nie wiesz o czym mówisz albo udajesz ,że nie wiesz.

Odpowiem krótko.. Bóg
nie potrzebuje żadnych
modlitw żadnych kościo-
łów. Bóg jest wszędzie,
w lampie uliczbej we
mgle, w listku...jeśli
mądry człowiek zrozumie,
że sam ma tę essens to
będzie mu łatwiej żyć i
zrozumieć. To jedno co
możesz okazać Bogu to
słowo - dziękuję- i nic
więcej. I dziękuj za wszy-
stko nawet za chorobę.
Dostałeś wolną wolę i
Bóg Ci nie jest nic winny
a jak się nie dostosowałeś
człowieku to tak to weź
a nie narzekaj wtedy.
Jest wielu co rozumie to
i dlatego nie tęsknią za
niczym bo mają wszystko,
nie szukają miłości bo
kochają siebie a potem
przyjdzie to dalsze. Nie
narzekają na samotność
bo nie są sami mają Bożą
essens chyba,że nie lubią
siebie i pragną kogoś na
potwierdzenie swojej oso-
bowości. Bóg nie lubi
ciągłego mówienia tych
modlitw. Módl się w cicho-
ści bo to jest modlitwa.
Nauczono Cię tego dawno
temu dlatego trudno z tym
zerwać ale taka jest prawda.
Pomyśl tylko logicznie i bądź
pozytywny na wszystko a zmie-
ni Ci świat i zdziwisz się jak to
było możliwe. I nie myśl, że
mam coś w głowie to mówiąc.
Nie..nie. Sama tak czynię i
odkryłam spokój na duszy,
zdrowie i pozytywność i chcę
by ludzie też byli tacy. Modli-
twa na noc to podziękować
za dzień i za wszystko i iść
spać. Zadnych win, oskarżeń
i negatywności. Koniec kropka
Przeczytałam dużo..dużo tych
mądrych pouczających książek
i wiem co piszę a potem każdy
się sam zmieni i nie będzie
chciał innych zmieniać. Serde-
cznie pozdrawiam.