brak perspektyw

znając jeszcze kiedyś szczęście
wracałem w snach do tego co raz częściej
miałem ograniczenia które żyć nie pozwalały
brak progresu zabijały mnie moje schematy

tłumaczenia same sobie wmawiałem na siłę
w stagnacji uczuć braku nadziei na zmianę
tak tkwiłem użalając się codziennie nad sobą
chciałem spełnić marzenia ale one były gdzieś obok

kochałem pewną kobietę ale nie zrobiłem kroku do przodu
dzisiaj widzę ją na zdjęciu nie słyszę jej zapomnianego głosu
nadal w pamięci został mi jej uśmiech i spojrzenie
brak perspektyw zabijał mnie myślałem że się dla niej zmienię

czas płynął nieubłaganie w mej melancholii
uważaj abyś nie szedł z nim za szybko
zatrzymaj się i zobacz co możesz zrobić
bo nadal marzenia będą gdzieś głęboko..

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Całkiem ciekawy. Pozdrawiam i czekam na kolejne

  • Autor: anonimmDodany: 28.09.2011, 20:10