Światła miasta
Choroba umysł ogarnia
Informacja nim włada
Brak wiedzy zniewala
Nadmiar zabija
Mieszkanie jest puste jak zawsze
Nie licząc mnie, to kto?
Okna zmoczyły krople deszczu
Przez szybę patrzę na niebo
Nie widzę już gwiazd
Niebo oślepiły światła miasta
Nie widzę już gwiazd
Niebo zakryte przez białe smugi
Może życie da się zmienić?
Choć trochę i zacząć od nowa
Tylko kilka małych szczegółów
Gwiazdy by wskazały drogę
Potrzebujesz prawdziwej wolności!
Nie złudzeń
Nie fałszu i iluzji
Nie kolorowej prasy
Migotliwych obrazków
Fotek w internecie
Agresywnych reklam
Przekłamanych wartości
Wyłącz telewizor, daj się ponieść emocjom
Wyłącz telewizor, rozbij szybę, rzuć go
Ścisz muzykę, daj się ponieść ciszy
Odłóż strzykawkę, rozpuść tabletki
Podrzyj recepty, spal gazety
Odrzuć kłamstwo, daj się uspokoić
Podaj mi rękę, zostaw to za sobą
Chodźmy razem na długi spacer...
Błyski dyskotek, po prawej miejski tunel
Ktoś stracił dziewictwo
Inny oddał złoty strzał
Krzyki na klatce, napisy na murze
Za bramą kobieta w krótkiej sukni
Obok latarnia rozbita przygasa
Miasto nocą żyje
Nie widzę już gwiazd
Nieba nie ma tu pod ziemią
Nie widzę już gwiazd
Widzę światła miasta
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Wprawił mnie z zadumę. Pozdrawiam:-)
- Autor: bjedryszDodany: 30.09.2011, 14:34
Poruszający wiersz
Daje do myślenia
5 dla Cb
- Autor: DysiaDodany: 30.09.2011, 14:29






