Sanhedryn XXI wieku

Jezus powiedział Tak ja nim jestem
Jestem Królem Żydowskim
Gdy pojmano go w Ogrójcu
Gdy wydał go Judasz

Tak ja jestem
Brzmi jak Tarita cum – Ja Tobie mówię wstań
Gdy dziewczynka wstała z martwych
Gdy noc przeplotla się z dniem

Ja jestem, jest znakiem
Aby wstać z martwych iść do prawdy
Czy wolisz chcesz być wapnem pobielanym zmarłych
Gdy Sanherdyn puka do drzwi?

Ja jestem, brzmi tak jak wina
Gdy prawda jest za trudna, oczywista
Przed każdym jednak droga okrutna, pełna gniewu, zimna
Przed gniewem można jednak umknąć, ale też z gniewu zginąć

Dlatego osłódź moje marzenia kromką z miodem
Albo Twoim ciepłem, czerwienią serca
Gdy idę do Ciebie z sercem młodym
Za sercami z wot na ołtarzach, ze słota i srebra….

Autor: Aga123 Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


n*

Sanhedrym nie jest wieczny ale jeszcze istnieje
ale ważniejsze i najważniejsze jest to co na końcu
i w Twych ostatnich strofach