Feniks

nie zaczepiaj
kimkolwiek jesteś
nie widzisz, że jestem zajęta
wciąga mnie czeluść
po wyprutych wnętrznościach
tam wszystko boli
a imię jej nieskończone
ta przepaść nie ma końca
zasysa bezwzględna siła grawitacji
dźgnij jeszcze raz
a oczy zapłoną siarką
i będę jedno z płomieniem
spalającym, niszczącym, oczyszczającym
to nie ma znaczenia w tej chwili
odpocznę w popiele.

Autor: błękitny ptak Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


z popiołu powstaniesz... :)

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 19.11.2017, 22:06

Tak trzymaj! :)

Walczysz, nie bacząc na konsekwencje. Bardzo mi się podoba!

  • Autor: Naiko Zgłoś Dodany: 13.11.2017, 14:37

Płomień oczyszczający- czasem b. potrzebny...Ładnie

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 10.11.2017, 09:59

*****

  • Autor: Wino Zgłoś Dodany: 10.11.2017, 09:13

mocne uderzenie*****

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 09.11.2017, 22:53

Walka, gorycz i smutek, ale i ciut skrajnego optymizmu, zawarte w kilku słowach.
Bardzo dobry wiersz!

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 09.11.2017, 22:28