"Lśnienie"


Oczy zamykam do snu głębokiego
Gdy wzrok mój przykuwa coś w kącie jasnego
W rogu, gdzieś w cieniu lśni coś białego
Wpatruję się w ciemność cóż to takiego?

Kusi swym blaskiem mych źrenic spojrzenie
Budzi w umyśle dziwne pragnienie
Krzyk myśli głęboko gdzieś w głowie na dnie
To w siłę przybiera dość nawet przesadnie

Wynurza się z mroku oblicze marne
Brudne, śmierdzące i całkiem czarne
Lico szydercze, w myślach bezkarne
Nosa z pod kołdry się wytknąć nie garnę

Jak Tur to ma rogi krwią całe zbrukane
Włosy jak strąki smołą oblane
W nozdrza ze złota kółko wsadzone
Oczy jak węgle w ogień wrzucone

Twarz brudna od sadzy, bliznami pokryta
Pierś w czarną jak ziemia sierść cała pokryta
Stopy nie stopy to końskie kopyta
W cieniu zostaje część większa ukryta

Łapy potężne w pazury ostrzone
Uszy przycięte i zakrwawione
Usta spękane i poranione
Ciało włochate i przygarbione

I tylko kły tak śnieżnobiałe
Lśnią w tej ciemności jak oszalałe
Groza wypełnia me serce całe
Choć krew z nich ścieka są niebywałe

Po cóż przyszedłeś do mnie szatanie?
Duszę mą zabrać to twe zadanie?
Żaden z aniołów za mną nie stanie
Niech, więc czym prędzej to wszystko się stanie

Słyszę w oddali kotłów stukanie
Smoły kipienie i bulgotanie
Jakieś drapanie, pomrukiwanie
To kot mnie budzi bym dał mu śniadanie

Autor: Pawłoski Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Uwielbiam takie wiersze, zwłaszcza z zaskakującym zakończeniem :)

Świetny. Trzyma w napięciu do samego końca. :-)

  • Autor: Sowanka Zgłoś Dodany: 22.11.2017, 20:21

Niezły opis nocnego diabła..
Pozdrawiam..