obudził mnie delikatny trzepot skrzydeł anioła

zasnąłem

śnił mi się maraton pośród płonących chmur
Ty czyściłaś swym blaskiem niebo
..zgubiłem drogę, szukałem Twych ramion
karmiąc się nadzieją prześwitujących gwiazd
...nie mogłem złapać tchu
z każdym oddechem
stawałem sie coraz cięższy i cięższy
..spadałem
wspomnienie Twych błękitnych oczu
dodawało mi sił
..nie wiem dlaczego
ale czułem że zwyciężam
słyszę nadal ten przenikliwy huk
..nie wiem co się stało
jakby to było echo w soczewce grozy
..za każdym razem gdy to wspominam
myśle że do nieba nie można wejść po cichu
..Byłaś cała w bieli
właśnie skrzydła Składałaś do lotu
gdy płomienie przesłoniły mi świadomość
obudził mnie delkatny trzepot skrzydeł anioła
brodzący w poświacie mego ja
otworzył mi oczy
..........i już nigdy nie zasnąłem........


Autor: Miraż Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Pięknie Waldziu... Pozdrawiam

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 15.11.2017, 18:06

Przejmujacy obraz zrodzony z tesknpty... Pozdrawiam serdecznie.

:)

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 12.11.2017, 20:04

Bardzo ładnie napisane!

  • Autor: Naiko Zgłoś Dodany: 12.11.2017, 19:21

Śliczna opowieść...

Piękna*** bajka?
W każdej bajce jest ukryta prawda..

Z pewnością był to
ładny i ciekawy sen..:5
Miłe pozdrowienia.

Na zawsze w niebie obudzony

Intrygująca bajka...5*

  • Autor: bukmar Zgłoś Dodany: 11.11.2017, 14:49

Fantastyczny sen z błękitem oczu w tle//
Pozdrawiam..