PIĘKNA NA PRZYSTANKU

Pewnego dnia, na przystanku,
Zobaczyłem, jak gwiazdkę,
O poranku.

Promienista stała,
Fiołkami pachniała, ale
Nie, nie na mnie czekała.

Była w barwną szatę odziana,
Buty markowe,
Jej torebka była mała.

Dłonie delikatne,
Paluszki malutkie,
Trzymały bilecik,
Przejazdem na południe.

Piękna, dorosła,
Do pracy jechała,
Bez stresu,
Dobrą pracę miała.

Może to ona,
Właścicielka firmy,
Lecz nie do pracy,
Ale na zakupy.

Autor: ŻYCIE Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.