Do M.

Choć twoje imię przez wargi nie przejdzie,
Nazwisko zejdzie w czeluść zapomnienia,
I kręcę głową na same wspomnienie
Jednego Ciebie, drugiego Ciebie, innego Ciebie,
Marzę nadal i męczą mnie sny
Śniący brzytwy się chwyta?
Mieliśmy pisać po nocach
A nie milczeć tygodniami
Ciebie miałam całować
I całuję fatamorganę
To była ułuda
Nie przyjaźń nie miłość
Żegnaj błagam siebie
Żegnaj żegnam żegnaj!

Autor: symbolism9 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Walka o prawde we własnym życiu bywa często bardzo dramatyczna .. Czuć to wyraźnie w twoim wierszu.

  • Autor: polana Zgłoś Dodany: 13.11.2017, 13:15