Marsz Ślepców

Rzekł kiedyś mądry starzec,
Mówiąc na przestrzeni wieków,
Że idee mogą się postarzeć,
Lecz ich szlachetność zawsze dostanie wypieków.

Po latach wojen, znoju i krwi,
Po trudach pradziadów naszych,
Zszargany mundur czerwień przybarwi,
By złożyć go w szafach waszych.

A cóż takiego przysłania nam twarz?
Chcemy w przyszłości być obeznani?
Czy nad nami pochylą się wraz,
Pokolenia przyszłe bez reszty nam oddani?

Czy majętność dla nich ważniejsza,
Niż tradycja i kultura,
Czy mogą obyć się bez szczęścia,
Które daje im pieniądza dyktatura?

Marsz duchów spętanych postępu okowami,
Dla których ojczyzna jest martwa,
Jej najwaleczniejszych synów równają z bandytami,
Sprawa bohaterów jest uwagi niewarta.

Autor: NocnyMichał Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.