po siłki nocne

skowronku blekitnooki

Ty  wznosisz sie pod obłoki

by pięknie śpiewać od rana

a ja taka zaplakana



bo Ciebie wcale nie widzę

choć słyszę przecudny spiew

zleć proszę troszeczke niżej

popatrzeć ja także chcę



jaki to zwykły ptaszek

nuty tak pięknie składa

najcudowniejsza to jest

na świecie serenada



tyś kompozytor nie wielki

wysoko w chmurach cwierkasz

ja stoję tu i słucham

i jak skowronek zerkam



daleko za horyzont

może tam Ciebie spotkam

ten pokój taki zimny

skowronek to nie plotka



którą  na obiad zjadłam

ze smakiem z kartoflami

zielonymi burakami

winem kwaśnym zalanym.




Autor: antosiekszyszka Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


dzięki mirażu

Smakowity :)

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 14.11.2017, 14:45

poetyka kulinarna .... mniam

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 14.11.2017, 13:22

dzięki Lu

Ładnie zaśpiewałeś skowronku..Pozdrawiam..