Zima...


To była taka mroźna zima......
Gdy otworzyłam rankiem oczy
Czas wtedy dla mnie się zatrzymał
A u mych drzwi....to stałeś Ty...
Biały od śnjegu i od szronu....
W oczach błyszczały lodowe łzy
Tak jakbyś przyszedł pokryjomu
Jakbyś opuścił moje sny....
I wrócił tutaj juź na zawsze...
Na dobrą dolę i niedolę....
I jakbyś nigdy nie był obcy
Jakbym Cię znała od pokoleń
Minęły dni....miesiące....lata
Z radością smutek się przeplatał
Raz w cieniu a raz w słońca blasku
Lecz dom...ten stoi przecież dalel
Nie zbudowany jest na piasku...
Ale na skale. ?..

Autor: Rafaela Taini Religiano Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


!

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 14.11.2017, 11:21

?