Mój kamień węgielny

Kamień odrzucony przez budujących
Stał się kamieniem węgielnym
Czy dlatego zaczęły się strajki w kopalni
Czy dlatego wyruszył w pochód KOR?

Gdy biją dzwony na wieży, dzwon Zygmunta
Idę Panie do Ciebie
Idę z kawałkiem węgla
Aby się ogrzać tym kawałkiem przed pasterką

Polska przeszła już wiele burz i zawałów
Niejeden kamień uderzył w szybę
Ale może ten był kamieniem węgielnym
Poezji, polskiej prozy i narodowych zrywów?

Gdy chciałam wrócić z zamieszek w stanie wojennym
Wśród krzyków i wystrzałów
Kamień wpierw trafił moją koleżankę
Aby przy wyjściu z placu mnie ocalić

Kamień może być na podmurówce, lub na kominie
Tam gdzie dom Twój i Twoja Ojczyzna
Może bliska przyszłość zasłynie
Krwawym potem, pracą, a może pokryje się blizną?

Autor: Aga123 Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Polska zawsze ma dwa marsze-vide ,,Wierna rzeka,, film
to 100-letnia tradycja

  • Autor: irys7 Zgłoś Dodany: 14.11.2017, 20:57

Jakie kamienie lecą..