Ziarno prawdy

Nie sądziłam, że spotkam kogoś
kto pomoże mi wiązać sznurówki.

Choć sam długo chodził
w odwiązanych butach.

Lewą ręką rozbiera mnie z mroku.

Nieśmiało obnażamy swoje światła,
chłoniemy je wszystkimi cząsteczkami.

Szepcz do mnie,
śpiewaj,
śmiej się,
mrucz.

Chcę wsiąkać w Twój oddech,
w linie papilarne.

Dryfować w błękicie oczu.

Jesteś ziarnem prawdy w legendzie.
Co rusz szczypię się by w Ciebie uwierzyć.

Płonę, gdy patrzę jak kiełkujesz,
gdy słowo ciałem się staje.

Autor: Danka Sikorska aka iwaly Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ty to cała jesteś Arcydziełem

  • Autor: irys7 Zgłoś Dodany: 14.11.2017, 20:56

Nieśmiało obnażamy swoje światła
Zgadzam się z Łucją - piękny!

Uroczy wiersz..tyle w nim szczęścia..Niech trwa..