★★★Matnia★★★

Wyprowadz nas Boźe z tej matni....
I przyprowadz swe dzieci do domu
Niech ten dzien będzie ostatni.....
Na źycia bezdrożach....
W zawieszeniu między Ziemią
I Niebem......
Weź nas w ojcowskie ramiona
Nakarm Słowem jak chlebem....
Tylko nie mów nikomu....
niech się źli ludzie nie śmieją
Źe na źycia bezdrożach....
Pogrązeni w rozpaczy....
My źyliśmy ciagle Nadzieją
Nie umiejąc inaczej.....
Odbuduj nam Ojcze w Niebie
Co poźarła szarańcza i polny
Konik....
Otrzyj łzy z naszych oczu.....
I pot ze skroni...
Jakźe jesteśmy szczęśliwi
Źe mamy Ojcze....Ciebie....
Janina Młynarczyk Motyl
(Styczeń 2017)

Autor: Rafaela Taini Religiano Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.