Morderstwo
Idzie facet wzdłuż ulicy
W demonicznej swej facjacie
Pyta ciągle wszystkich:
-Czemu w ręku nóż trzymacie?
Kilkanaście metrów dalej
Spaceruje se kobieta
Idzie,patrzy,nagle widzi
Leży sobie głowa ścięta
Baba w krzyk przerażona
Woła tamtego faceta
-Panie,Panie,co robimy?
-Trzeba znaleźć teraz kreta
Wkrótce znaleźli frajera
Włożyli mu nożyk w rękę
-znajdź proszę winowajcę
Bo przyprawia nas o mękę
Frajer drżące ma kolana
Ale w końcu w tłum się wtapia
-Poszukam tego mordercy
Co ulicę krwią mi skrapia
Z drżącą ręką badał wszystkich
Zewsząd mógł on stracić życie
Nagle patrzy i szczęśliwy
Mordercy znalazł ukrycie
W końcu myśl go naszła druga
-Wszakże ja mogę to przegrać!
Więc oddechów parę wziął
Aby siły w sobie wezbrać
Wdarł się do komnaty złego
I wszczął walkę bezpośrednią
Lecz złoczyńca był silniejszy
I poniósł on śmierć dziś przednią
Facet tak z babą czekali
Z niecierpliwości dreptali
Nie wiedzieli jeszcze o tym
Że śmierć sami se zadali
Złoczyńca dopadł ich w końcu
Rozpoczął krwawe przyjęcie
I najwyższy anioł śmierci
Wziął ich w końcu w swe objęcie
Taki morał jest z tej bajki
Sam załatwiaj swoje sprawy
A ty nie bądź też frajerem
Bo los twój może być krwawy.
- Autor: GoliatidawidKategoria: Śmieszne
- Dodany: 03.10.2011, 16:18Nastrój: Mroczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






