Wezwanie

Zapluty chodnik
Osikana ławka
Gówno na przejściu
I pijacka czkawka

Zapluty peron
Siki na drodze
I śmierdzące rzygi
Kolą nas srodze

Zużyta strzykawka
Pęknięta gumka
Jęki w oddali
I fałszywa sumka

Zapluty dworzec
Dym z papierosa
I trujące spaliny
Prosto do nosa

Pijackie śmiechy
I śpiące żule
Odgłos bójki
I na rogu żule

Obrzydzenie wielkie
Tak nie da się żyć
Aż ściska za serce
I chce się wyć

I jak sam jeden
Mam temu zaradzić
I z jarzmem świadomości
Sobie poradzić?

A wy szczęśliwi
Nic nie widzicie
Więc wzywam was
Ludzie-odżyjcie!!!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.