Bzyk.....

Leżę sobie na kanapie
Pełen relaks, gra muzyka
Nagle słyszę, gdzieś w pobliżu
Jakiś komar głośno bzyka
***
Szybko gada namierzyłem
Przymrużyłem jedno oko
zamachnąłem się gazetą
Ale leciał za wysoko
***
O ty w mordę mój kopany
Zimny pot się po mnie leje
Zaraz zdejmę z nogi laczka
I do ściany cię przykleję
***
Znowu strzał i to chybiony
To dyshonort, to zniewaga
Pędem pędzę po patelnie
Zaraz wróci równowaga
***
Do pokoju wchodzi żona
Mój ty mężu, mój ty panie
Dałbyś spokój komarowi
Właśnie przyszłam na bzykanie
..........znów bzykaaanie...................

Autor Jan Dobrzyjałowski

Autor: jandob.eduszkolenia@wp.pl Kategoria: Śmieszne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Bardzo mnie rozbawił!

  • Autor: lukasz83 Zgłoś Dodany: 03.12.2017, 16:20