Wariuję

Wariuję, prawda?
Każda kolejna myśl jak gasnąca gwiazda
wybucha; Ze wszystkich stron mgła głosów
Wymazuje mnie powoli... z dziejów losu

Zwariuję...
Tak być musi, kiedy mózg otruje
jad pytań; ta sama płyta szeptu mego:
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?!

Zwariuję, na pewno...
Bez alkoholu, zupełnie na trzeźwo
Bez farb, co świat malują obłudą
Zwariuję - - i to całkiem niedługo

Po co szachy? Na cóż nam warcaby?
Wykończ mnie! Chrzanić złudne powaby
świata; Cierpię! Wlej śmiertelny absynt!
Gdyż wariować wśród łez...
... największy zaszczyt!

Autor: Werter_X Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


świetne! Podoba mi się

Według Kapelusznika tylko wariaci są coś warci :P

  • Autor: Zefir Zgłoś Dodany: 04.12.2017, 14:49