Spacer we mgle

Gdy szłam przed siebie w jesienny mrok,
za mną mięciutko podążał kot.
Ostatnie liście spadały z drzew.
Za nami kroczył Szarek - nasz pies.

Szliśmy tak w trójkę w tą gęstą mgłę,
w listopadową okrutną ćmę,
białą jak mleko, zwiewną jak dym.
Różnie na przemian było nam z tym.

Mgła pochłaniała latarni blask,
często swym płaszczem dzieliła nas.
Gdy kot zamiauczał, zaszczekał pies,
ja byłam wdzięczna, że ktoś tu jest.

Autor: halszka Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


To nie jest żaden tekst piosenki disco polo! Piękny wiersz

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 05.12.2017, 21:02

Czasami to najlepsze towarzystwo, niestety..

dobrze, że chociaż kot i pies:)

  • Autor: Anna G. Zgłoś Dodany: 05.12.2017, 12:16

Dzięki...

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 05.12.2017, 12:03

Oczywiscie, ze niewazne. Ja tylko komentuje,poprostu takie skojarzenie. Zadnych zlych emocji.

Nieważne...

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 05.12.2017, 11:59

Jakis czas temu sluchalem Piotra Baltroczyka, krecil sobie beke z tekstow disco polo. Musze przyznac, ze twoj tekst swietnie by sie odnalazl w tym klimacie.