Tak to jest gdy wrogiem stress

Ujrzałem ciebie na ulicy
W rozwianych włosach, mini spódnicy
Widok jak z bajki,jak ze snu
Dech mi zaparło, zabrakło tchu

Stałem tak przez minut pięć
Już nawet podejść miałem chęć
I zagaić takie tam.....
Zadać pytanie, skąd ja cię znam?

W głowie szalały myśli dwie
Podejść, czy też nie.....
Lecz zaraz głupia myśl się trzepie
Lepiej nie podchodz, to nie dla ciebie

Tak mnie te myśli skołowały
Od potu mokry byłem cały
Stałem tam jak we mgle
Bo nawet usiąść nie było gdzie

Nogi miałem tak jak z waty
A na grzbiecie mokre szaty
Tak bardzo podejść do ciebie chciałem
A jak baran w miejscu stałem

Może bym się i odważył
Ale spływał pot mi z twarzy
Przez te cholerne nerwy
Lało ze mnie się bez przerwy

A kiedy myśli wróciły do ładu
Udało się, zrobiłem pierwszy krok
Po tobie już nie było śladu
I to był dla mnie dopiero szok!

I nerwy dały znów o sobie znać
Pot mnie ogarnął i zaczął się lać......

Autor: krysta Kategoria: Śmieszne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Taki to ten stres...

Stres, nieodłączny towarzysz człowieka..
Pozdrawiam serdecznie :))

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 08.12.2017, 09:16

Świetny :-))))))

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 07.12.2017, 19:23

Satyrycznie, płynnie i rytmicznie
Trafia w sedno rzeczywistości, choć ironicznie..

Do odważnych zdobywanie
A dla strachłych, no cóż wzdychanie..:))

Pozdro Krysiu..:))

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 07.12.2017, 12:37

Świetny.
Pojawiła sie jeszcze raz?