Zjawa

Pat­rząc na niebo nocą
Wśród chmur kłębów puchatych
Tam gdzie wszys­tkie gwiaz­dy migocą
Widząc cienie aniołów skrzydlatych

Podróżujesz pośród niebios mar
Nie chcesz spros­tać wyob­rażeń zjawie
Zagłębiasz się w jej głębo­ki żar
Nies­te­ty jes­teś tyl­ko na ja­wie

Zas­ta­nawiasz się co byś chciał jeszcze
W sferze marzeń swych zobaczyć
Nim rzeczy­wis­tości Cię obudzą dreszcze
Lecz będziesz mu­siał im wybaczyć...

Autor: Anette Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.