Zielona choinka, czyli wspomnienie o babci

Jak co roku zielona choinka
Stoi w sklepie, na dworze i na targowisku
Czy ją kupisz w tym roku , powiedz
Czy zapalisz światła , o zmroku?

Na te i inne pytania
Nie mam na razie odpowiedzi
Tylko zegar po cichu szepce
Ze choinkę już zapalili sąsiedzi

W domu cisza ale gałęzie choiny
Leżą samotne na stole w dużym pokoju
Czekają aż wszyscy goście przyjdą
Odpoczną po pracy, w spokoju

Wtedy światła padające z ulicy
Zatańczą wesoło na stole
I choina w ich blasku, zabłyśnie
I w wigilię o lesie opowie

Tam w lesie , każde drzewo
Pamięta lata udręki , niewoli
Gdy moja babcia szmuglowała partyzantów
Aby walczyli o Polskę, by ją oswobodzić

Babcia w dawnych latach
Na tajnym nauczaniu
Po lekcji mówiła pacierze
Zamiast z dziećmi jeść drugie śniadanie

Ta moja stara babcia
W stanie wojennym
Słuchała radia wola Europa
Gdy wokół jej domu Sołtys się za nadto kręcił

Dzisiaj na grobie mojej babci
Kwitną bordowe chryzantemy
A ja po cichu się modlę
By Bóg ją przyjął w swym domu

Nasz dom po jej śmierci
Pozostał pusty, bez babci
Ale zostały słowa pełne nadziei
Ze nigdy nas nie opuści, i w samotności o głodzie nie pozostanie

I nie o sam głód tu chodzi
Ale o głód miłości do Boga
Gdy szatan okrutny przychodzi
W deszcz, zimę i w niepogodę

Dlatego razem cała rodzina
Znajomi i katolicy
Idźmy na nowo do bazyliki
Idźmy do szopki wszyscy…


Autor: Aga123 Kategoria: Patriotyczne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dobrych ludzi się nie zapo-
mina lecz dbale o nich
wspomina, bo potrafi-
li pogodzić się z ciężkim
swoim życiem..:5
Miłe pozdrowienia.

WIersz na 5 :)

Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

Wesołych świąt :)

  • Autor: jaa7 Zgłoś Dodany: 23.12.2017, 14:45