Plaża

Czy pamiętasz?
Kiedy wieczorem biegliśmy plażą
Czerwieniło się na horyzoncie
Zachodzące słońce.
Za ręce się trzymając, 
Wiele miłości w sobie mając, 
Na piasek w objęciach padliśmy.
Upust swym zmysłom daliśmy.
Kulając się po piasku
Pocałunkami mnie obsypywałeś
Wytchnienia nie dawałeś...
W amoku podniecenia
Wypowiadałam po cichu swe życzenia...
Ty je spełniałeś...
Czule mnie kochałeś.
Gdy zmysły wariowały
Nasze splecione ciała
W rytm bicia serca się kochały.
Muskałeś mnie ustami,
Tuliłeś rękami...
Ja z zachwytu jęczałam,
Z ufnością się poddawałam.
Oddawałam się tobie namiętnie,
Całowałam ciebie chętnie,
A kiedy mocno drżałeś
Ciągły niedosyt podniet miałeś.
Pieściłam ciebie gorąco,
Dotykałam ciało,
A tobie było wciąż mało.
W miłosnym balecie ciał rozanielonych
Przeżywaliśmy wiele doznań wyśnionych.
Niczym nie skrępowani
Ograniczeń nie mieliśmy,
Zmysły swoje zaspokajaliśmy.
By  zmęczeni i zgrzani
Na piasku się położyć,
A wszelkie blokady na zawsze odłożyć.

Autor: szenandu Kategoria: Erotyki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Obrazowo...