Do ... Nieznajomej

Siedzisz skulona na dworcu, w bramie ... .
Drżysz. O jałmużnę prosisz.
Nie jesteś sama w złych szponach drania.
Otrząśniesz się. Potrafisz!

Agnieszko, Ewo, czy .... Karolino
wspomnij na dawne marzenia,
podnieś się z ziemi, z chodnika kamieni.
Uda Ci się! Zobaczysz.

Dziewczyno młoda, życia jest szkoda
na błędne oczu spojrzenia.
Piękny jest świat, gdy myślisz, że dużo masz
i wtedy ... gdy myślisz, że nie masz.

Rad Ci nie daję, bo nie wiem wcale
jak one mają wyglądać.
Wiem tylko tyle, że w ciężkie chwile
dobrze w dekalog zaglądać.

Banknot Ci daję i proszę:
ale nie wydaj tego na działkę.
Może jedź w góry i popatrz w chmury.
Może czas jeszcze. Warto.

Albo nad morze o każdej porze.
Odszukaj gdzieś Pana Stworzenia.
On Ci poradzi i poprowadzi.
Przybliży też sens istnienia.

- A dealer?
- Martwisz się o niego?
Zbytecznie, skończony to drań.
Kozakiewicza pokaż mu gest.
Królową Życia zostań !

Autor: halszka Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dobre mądre przesłanie...

:)