Amen



A gdy już mnie nie będzie
gdy już stanę z innymi rzędem
gdy ostatni oddech popłynie w nieznane
tam będziesz i ty i ja z niedowierzaniem

A gdy tak będziemy wisieli i stali w nicości
ostatnie chwile strachu który będzie gościł
obawa może zwątpienie bez skrupułów
twarze masze bez ust i oczodołów

A gdy popiół zostanie i diament
dłonie do modlitw a słowo Amen
rozniesie wiatr wspomnienia
że byli nikt już nie pamięta

W rozpaczy i w rozgoryczeniach...

Autor: Raskol Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawy obraz, nieuniknionego..

Ciemno tutaj...

Pozdrawiam :))

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 11.01.2018, 08:39

I łza mi popłynęła..