"Skraj Zniszczenia"

Odmęty myśli głębokie niczym koszmary w noc niespokojną;
zastanowienia kujące gorzej aniżeli zadra przypadkiem zadana.
Nie chciałbym podejrzeniami powrócić na front z kolejną wojną;
by poległy na tarczy nie dostrzec już promyków wschodzącego rana.

Wizje dręczące podszeptami demonów niechybnie upatrujących końca;
anioły próbujące wlać otuchę do zbyt rozpalonego żarliwością serca.
Jak nie ciemności mrok to niechybny blask oślepiającego słońca;
zaufanie to prób i wyborów największy związków jest oszczerca.

Niepewność zabić potrafi niczym wirus powoli rozkładający ciało;
terrorysta żądający okupu za zapewnienie odrobiny szczęścia.
Zawsze myślałem iż okazywania uczucia nigdy nie jest za mało;
teraz poszukuję innego na sprawy miłosne złotego podejścia.

Na Skraju Zniszczenia stoi duch zawieszony między duszą a cielesnością;
wewnętrzne rozdarcie nie pozwala lawirować ostoi istnienia.
Wszak co ludzkie powiązane jest z iskry niepojętą boskością;
jednak tylko wtedy... gdy w sercu rozgrzeszyłeś się z sumienia.

Autor: Biały Płomień Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 21.01.2018, 11:28

Głęboki przekaz myśli
Oddany pod rozwagę sumienia
Pobudzająca lektura
Mateuszu, dobra robota..

Te ostatnie wersy mocno przemawiają, ale prawdziwa miłość to taka,która łączy cielesność z duszą i włada sercem..Wtedy jest prawdziwe spełnienie i cudowna nirwana.. Pozdrawiam najserdeczniej, miłego wieczoru życzę..

5

Jak zwykle nie tylko głębokim sensem ale i poetyckim obrazem słów zachwyca...