Litania



Ojcze Nasz, który rodzisz wenę
Tobie oddaję w ręce przeznaczenie
Dłoń złóż na mej głowie i lej obficie
Słów gorzkie fale, bijące o życie

Ojcze Nasz, w Tobie nadzieja
Iż nie będę, jak Feniks, stawać w płomieniach;
Potem wraz z wiatrem, co niesie popiół,
Nie będę tańczyć jak błazen wokół

Ojcze Nasz, pozwól po raz ostatni
Zdjąć krzyż na moment, by szepnąć do matki:
'Nie płacz; On jest, który daje, który zabiera.'
Wybaw nas Ojcze - - od potępienia

Autor: Werter_X Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Słowo ma moc, twórzmy dla siebie dobre słowa w myślach, marzeniach
nie stawiajmy siebie w płomieniach

*

  • Autor: bukmar Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 17:46

Czemu aż tak..

Za halszką ....

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 14:47

... Amen. Pozdrawiam.

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 11:46