KAPITULACJA

Marzeniom zamykam furtkę
oddalając się w próg domu.
Na wieszak odkładam kurtkę
i myślę - na co to komu?

Czy warto się zmuszać
do ciężkich wyczynów?
I nie dla siebie
lecz tych skurwysynów?

Nie warto
i wie o tym wielu.
Lecz tylko ja w swoim fotelu
zdolny byłem do kapitulacji,
w imię wolności i swoich racji.

Autor: Tasak Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 30.04.2018, 11:40

Wydaje mi się, że ro-
miem treść i sens w
tym wierszu. Kiedy
chwila zwątpienia
jest większa ponad
swej największej
wątpliwości co więc
pozostaje poza nią?
Móglbyś użyć silnych
słów zamiast tych..
a też miałoby to po-
dobne znaczenie.
Oh..kapitulujemy w
życiu wiele razy.
Miłe pozdrowienia.

trzy lata w kalce schizofrenii może wstrząsnąć światem, a w końcu wręcz znaleźć się na dnie - nie obrażałbym nikogo nazywając skurwysynem bo to jest jak obrażenie matki - żadna matka nie jest kurwą?

Bardzo sprzeczne ze soba. Nie wspolgraja dwie polowki wiersza ze soba. Dwa rozne bieguny....

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 19:44

Coś w tym jest :)

  • Autor: ddt Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 18:38

Gniewnie...