"Niebo"

Ale serce mojej duszy bije wciąż...
Tylko unosi się niewidoczna.
Może nie cierpiąca aż tak?
Samotność i odrzucenie
Tak powoli wyniszczyły ten organ.
To napiecie i bezsilność,
dawno zabrały mój płomyk nadzieji.
Lecę w przytulnej bieli i błękicie
trapi mnie lęk i panika.
Czy Bóg mi wybaczy?
Nie płacz.....
Za późno na płacz.
Wiem... Bo przez płacz tak odeszłam .
Ale płacz nie oznacza nic.
Chyba, że ten tylko dla siebie.
Mój był zatkany.
Jakby siedziało we mnie tysiące aniołów,
smutnych, niewinnych dziewczynek,
które chciały wylać wszystkie te dręczące wspomnieniem bóle.
Ale ja ich łeż nie mogłam pozwolić ulotnić.
Nie przystało.

Autor: butterflly001 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawy, tylko w przedostatnim wersie coś mi zgrzyta

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 12.01.2018, 23:41