Dietetyczne pączkowanie (czyli Opóźniony Tłusty Czwartek*)

Kiedy pączki tu i ówdzie go wołają: „Pójdźże…! pójdźże…!
Zjedz mnie… zjedz mnie…! będzie pięknie…!”

- opierając się pokusie, myśli sobie: „Wytrwać muszę…”
Przypomina sobie wtedy (żywo), jak by kiedyś miło było…

I pączkuje z umiarem, bo z - na przyszłość - zamiarem,
mówiąc sobie: „O, jak cudnie jest odpocząć,

by znów pączka móc napocząć…
by znów kiedyś pączka posiąść…

(żywego)

-------------------------------------------------------------
*wierszyk motywacyjny dla wszystkich kurczowo trzymających (się) diety : )
** dziękuję Ci za inspirację : )

Autor: OPAL Kategoria: Śmieszne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Spóźnione - smacznego :)

czwartkowy pączek
to tylko początek

  • Autor: TLU Zgłoś Dodany: 11.02.2018, 00:25

..by takiego pączka spalić
żonę mąż musi obalić
i hędożyć ile siły
czas spędzony będzie miły
my ten lukier dobrze znamy
więc znów pączki zajadam

  • Autor: kurczak7 Zgłoś Dodany: 10.02.2018, 15:13

A ja po każdym, muszę wyszeptać modlitwę, by kolejny był co najmniej równie pyszny ... ;)))

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 10.02.2018, 12:30

Dietę zaczynam po czwartym pączku:)))

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 10.02.2018, 12:25