Insomnia

Kiedy noc poczyna śmielej,
Siedzę jak skazaniec mroku,
Chcąc dotrzymać nocy kroku,
Rozmyślając myśli wiele.

Nocą czarną, śniegiem białym,
Otoczone całe miasto,
Księżyc wziąwszy go na własność,
Chce zarządzać światem całym.

Tylko jedne okna świecą,,
W całym w środku miasta bloku,
Co dotrzymać chce jej kroku,
Pani Nocy i jej dzieciom.

Księżycowi, co się mieni
W barwie szarej jak to życie,
Co zaczyna się o świcie,
A się kończy wnet w jesieni.

Oraz drugiej z jej rodziny,
Co ciemnością się nazywa,
Jedni chcą ją wciąż przyzywać,
Drudzy topią w niej swe winy.

Tak i ja im towarzysząc,
O insomnio, moja damo,
Co się skończysz szybko rano,
Swym działaniem na mnie dysząc.

Autor: Toivoa Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


***

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 11.02.2018, 09:34