pragnienia

brakuje nam
motylich idei i zorzy kolorów

ubywa nam
z kolejnym dniem, celnych strzał amorów

ucieka nam
punkt odniesienia dla serca i duszy

choć biegnąc
wiatr przepracowane dłonie suszy

wszystko zniknie nam
nim spadnie szary śnieg

zatoczy się krąg
znów rozpoczniemy ślepy bieg

Autor: snowflake Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawe metafory ******

Wiatr ciepły powieje.. bedzie niejeden ładny i dobry dzień..