Wiersz dla mojej dziewczyny (lub Walentynkowo 2)


Nie mam ochoty na żadne takie, chcę tylko słyszeć jak chrapiesz,
A jeśli musisz, to nie ma problemu - kołdrę też sobie zabierz.
Chcę tylko czuć, że tuż obok oddychasz, na zimno jak moja farelka
I żebyś mówiła, jak zwykle życie jak z bajki, nie bądź jak Mała Syrenka.

Chcę widzieć Cię codziennie rano, nastaw wodę i wracaj szybko,
Dla Ciebie, urodzony w marcu, wiesz - będę nawet złotą rybką.
Chcę wyciągać Twoje włosy z sałatki, tańczyć do piosenek Cohena,
W księgarni na beletrystyce objąć Cię niby tak od niechcenia.

Chciałbym, żeby ta wizja już zawsze pozostała taka prosta
I chcę Ci to wszystko powiedzieć - jeśli kiedyś cię poznam.

https://soundcloud.com/bartek-kumor/wiersz-dla-mojej-dziewczyny-lub-walentynki-2

Autor: Zefir Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.