Zwarcie

Przecięte nerwy, zwarcie.
Paraliż naciąga na twarz białe ślepia,
Tak nieczułe, okrutne.
Palce wygięte, ramiona zranione,
Osty słów wypalają tkanki.

Wyładowanie.
Zielona przestrzeń i szorstkość w ustach.
Już błogość, miękkość.
A ten obłok, co głaszcze moje wnętrze,
Niech udusi mnie na wieczność.

Autor: Ćma Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


a ja mam nadzieję że z tego wyjdziesz

  • Autor: Akacja Zgłoś Dodany: 15.02.2018, 10:21