"Spacer"

Uderzył hejnał z wysokiej wieży
Zapadły głębokie wdechy
Szliśmy za rękę, zamroczeni
Światem naszym przesączeni.

Z daleka uliczki, alejki
nam się przyglądały,
Do wrota ich romansów
- zapraszały.

Głosy w echo wypuszczały,
Głowy się nam ku sobie odwracały
A one nam śpiewały,
czułością swą obejmowały.

Byliśmy już w pół
- do końca,
Przed nami,
Za nami,
jakby Nimfa kwitnąca,
Droga przebyta,
Powrotu naszego łaknąca.

Kroczymy głębiej,
w mgły dźwięków troskliwych,
Aż przystaniemy na stałe,
na ostatnie mogiły
Gdzie romantycy
na swych instrumentach
sprawią...

Że wrócimy. I znów spacer,
który dla nas nie ma końca.
14.02.2018r.

Autor: Natalia1607 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 13.03.2018, 06:30

Bardzo romantycznie i optymistycznie. 5!

  • Autor: piotrw Zgłoś Dodany: 15.02.2018, 19:13

^^

Genialnie! I nawiązanie do Nimfy, to lubię!

  • Autor: lukasz83 Zgłoś Dodany: 15.02.2018, 04:01

Piszesz najpiękniej na świecie...... !!!